Temat ślubu, małżeństwa i wesela na przestrzeni wielu wieków obrósł licznymi zwyczajami, które z czasem stały elementem tradycji. Właśnie z szacunku dla tej ostatniej, mimo tego, że nasz świat niesamowicie się rozwinął, nadal praktykuje się te weselne, i nie tylko, zwyczaje. Nie ma chyba potrzeby omawiania wszystkich z nich, ponieważ każdy zapewne dobrze wie, na czym one polegają, poza tym są one bardzo zróżnicowane w zależności od regionu. Jeden jednak element ślubu jest niezmienny niezależnie od szerokości geograficznej oraz kultury – jak łatwo zapewne się domyśleć, jest to suknia ślubna panny młodej, która we wszystkich prawie krajach przybiera takie same formy. Zwyczajowo przyjęło się, że powinna ona być koloru białego i do dziś bardzo rzadko spotyka się ślubne kreacje innego, niż śnieżnobiały, koloru. Oprócz tego, ważnym jej elementem jest na pewno welon, którego nie brak na wielu sukniach, chociaż panie coraz częściej z różnych względów z niego rezygnują. Z sukniami ślubnymi związanych jest także wiele zwyczajów i przesądów, na które, chociaż mało kto dziś traktuje je poważnie, zwraca się nadal dużą uwagę. Dwa najbardziej znane z nich to ten mówiący o tym, że nie wolno pannie młodej ściągnąć welonu przed północą, oraz ten, który mówi o tym, że pan młody nie powinien widzieć sukni przed ślubem.